InternetGeek is alive again!It’s alive mimo praktycznie półrocznej! (dopiero teraz policzyłem i sam się przeraziłem) przerwie. Przerwie spowodowanej różnymi czynnikami, zmianą pracy, moim wypaleniem w zakresie prowadzenie bloga w dotychczasowej formule, obciążeniem na studiach itp itd.

Nie będę się tłumaczył brakiem czasu, bo często czasu miałem wystarczająco dużo, głównym problemem było wspomniane wypalenie, posty które możecie przeczytać pod tym wpisem, wbrew pozorom nie są notkami robionymi w 10 minut. Zawsze starałem się przyłożyć do wpisu gdy zdecydowałem się coś opisać, samo „stworzenie” posta zajmowało czasem parę godzin. W pewnym momencie nie chciało mi się już tak nad tym siedzieć, zacząłem kombinować z zmianami na blogu (jeśli ktoś kto to czyta był tu pod koniec zeszłego roku lub wcześniej to wie, że blog wyglądał zupełnie inaczej), nowa skórka, nowa koncepcja pisania o różnych tematach (stąd hasło Internet i wiele więcej) ale moją uwagę zajęły inne rzeczy, wytrąciłem się z ‘flow’ i potem nie potrafiłem zebrać żeby zacząć znowu pisać. W podobny sposób ucierpiały mój blip i twitter, za to działałem trochę na google Buzz i bardzo aktywnie na Facebooku (od którego się już chyba uzależniłem).

Ale jak widać zebrałem się i ożywiam trupa! Z tym, że po zmartwychwstaniu blog niczym ciało frankensteina będzie się składał z części różnego pochodzenia, już nie będzie taki monotematyczny.

Jeżeli ktoś tu w ogóle jeszcze zagląda lub śledzi bloga w czytniku itp, to pozdrawiam i zapraszam do częstszych odwiedzin bo będzie znowu po co wracać :)

(obrazek z http://forums.lotro.com/showthread.php?p=3969952 via Google Images)