Internet i wiele więcej.
Młodych szukaj na MySpace a starych na LinkedIn (w USA oczywiście).
Na facebooku trafiłem na (hiper popularne ostatnimi czasy) infografikę przedstawiającą podział demograficzny ludzi (ze względu na różne aspekty) na 8 najpopularniejszych portalach w Ameryce.
źródło: http://www.flowtown.com/blog/
Polskim marketerom te wykresy dużo raczej nie dają, ponieważ niektóre z tych portali są prawie nie znane w naszym kraju i brakuje w porównaniu właśnie naszych społecznościówek (nk, wykop, blip, socjum, goldenline, swoją droga kopie wymienionych w wykresach portali).
A co by takie informacje dały gdyby tam były polskie strony? Ktoś może zapytać. A no dałyby dużo ciekawych informacji na temat użytkowników danego serwisu a co za tym idzie informacji czy wykorzystać go w naszych działaniach marketingowych (czy jest tam obecny nasz target, czy nie?) czy też wybrać inny serwis. Z powyższej grafiki można wyczytać np. że MySpace jest ostoją młodych i bardzo młodych ludzi (w Polsce jeśli dobrze kojarzę młodzież rozbija się na kilka portali typu fotka czy epuls), a z kolei LinkedIn to idealne miejsce żeby dotrzeć do wykształconej, starszej części społeczeństwa (polski Goldenline jest odpowiednikiem tego portalu i mam wrażenie, że nadal jest niedoceniany przez polskich social marketerów, niestety główną formą promocji wykorzystywaną na goldenline są banery, na szczęście przyzwoitych rozmiarów).
Inną ciekawą informacją jest to, że na wszystkich, poza digg, serwisach przeważają kobiety. Fakt ten oczywiście nie pozostał niezauważony i został ‘zbadany’ za pomocą ankiety na portalach shespeaks.com oraz ivillage.com (amerykańskie portale skierowane właśnie do kobiet) oraz ciekawie skomentowany np. tu, tu i tu (swoją droga polecam każdą z tych stron!).
Oczywiście można takie dane (nawet dużo bardziej szczegółowe) wyciągnąć z badań PBI/GEMIUS czy też globalnego przeglądu mediów społecznościowych który uwzględnia Polskę ale mimo wszystko byłoby ciekawie zobaczyć porównanie polskich portali w taki sposób jak na grafice powyżej.
| Drukuj artykuł |
