Gdy wstałem rano i wyjrzałem przez okno pełen nadziei na słońce i kwitnącą zieleń, i gdy zobaczyłem to co zobaczyłem.. to na język nasuwało mi się tylko

Zimo Wypierdalaj

Zimo Wypierdalaj

Ale po kilku chwilach i zastanowieniu się wpadłem także na kilka innych refleksji:

1. Dzisiejsze szkolnictwo jest tak zjebane, że dzieci już chyba nawet nie topią marzanny w wyniku czego mamy za oknem to co mamy.

2. Globalne ocieplenie to bzdura.

3. 12 i 13 kwietnia z prezentami przyjedzie zając na saniach którego będzie ciągnać kurczak (albo w sumie pingwin).  Zamiast lać się wodą w lany poniedziałek będziemy rzucać się śnieżkami.

4. Mam już dosyć noszenia zimowych ubrań!!

5. Zdecydowanie nie cierpie tej pieprzonej zimy!!!!!

Was ta pogoda również skłania do podobnych refleksji?